This is default featured slide 1 title

This is default featured slide 1 title

You can completely customize the featured slides from the theme theme options page. You can also easily hide the slider from certain part of your site like: categories, tags, archives etc. More »

This is default featured slide 2 title

This is default featured slide 2 title

You can completely customize the featured slides from the theme theme options page. You can also easily hide the slider from certain part of your site like: categories, tags, archives etc. More »

This is default featured slide 3 title

This is default featured slide 3 title

You can completely customize the featured slides from the theme theme options page. You can also easily hide the slider from certain part of your site like: categories, tags, archives etc. More »

This is default featured slide 4 title

This is default featured slide 4 title

You can completely customize the featured slides from the theme theme options page. You can also easily hide the slider from certain part of your site like: categories, tags, archives etc. More »

This is default featured slide 5 title

This is default featured slide 5 title

You can completely customize the featured slides from the theme theme options page. You can also easily hide the slider from certain part of your site like: categories, tags, archives etc. More »

 

Styl rozmowy

Z pozoru AA ogranicza się do pokoju, w którym mężczyzna lub kobieta wstają ze słowami: „Mam na imię Maria [lub Jan], jestem alkoholiczką [jestem alkoholikiem]”. Opowiada się tam historie picia i wyzdrowienia, w przerwie podaje się kawę i ciasteczka, oczywista jest pewna naiwność wypowiedzi. Pod tą powierzchnią jednak AA jest skomplikowanym aparatem psychologicznym tak pomyślanym, aby namawiać i wspierać w elastyczny sposób wewnętrzną przemianę danej osoby. AA ma pomóc przestać pić, lecz jednocześnie ma rozwijać umiejętności, samoświadomość i samokontrolę, które pozwolą na dobre odstawić picie. Mimo to wielu ludzi, którzy przekroczą próg AA, będzie pić nadal, przeżywać nawrót za nawrotem i nie znajdzie tam żadnej pomocy. W zrozumieniu tej organizacji nie pomaga przypisywanie jej właściwości uzdrawiających wszystkich, którzy się doń zgłoszą. Spójrzmy teraz, co może się wydarzyć na którymkolwiek z mityngów AA (i w międzyczasie) i zidentyfikujmy niektóre z elementów, które – jak się wydaje – funkcjonują zwykle w oferowanym całym procesie przemiany.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Wiele rozczarowań i niezgody

Po czteroletnim istnieniu Anonimowi Alkoholicy nie dokonali w istocie prężnej ekspansji, która w podobnym okresie udała się Wa- szyngtończykom: mieli jedynie około stu członków, w samym ruchu było wielu odstępców, wiele rozczarowań i niezgody. Mimo to, dziś mniej więcej sześćdziesiąt lat później, ruch AA liczy około 87 tysięcy grup, które spotykają się na cotygodniowych mityngach. Przesłanie ruchu dotarło do 150 krajów, AA twierdzą, że ogólna liczba członków sięga 1,7 miliona osób na całym świecie. Nie ma tam żadnych obowiązków ani opłat członkowskich, choć Biuro Usług Ogólnych AA [General Service Office] w Nowym Jorku dysponuje rocznym budżetem rzędu 12 milionów dolarów, który pochodzi z dobrowolnych składek. Ruch AA wykazał zdolność przystosowania się do innych kultur, różniących się od amerykańskiej, w której się pierwotnie narodził. Alanon jest analogiczną, popularną organizacją zrzeszającą przyjaciół lub rodziny osób z problemem alkoholowym; Alateen zaspokaja potrzeby dzieci. W Ameryce jest dość silny ruch Dorosłych Dzieci Alkoholików, Anonimowi Narkomani skierowani są do osób z problemem narkotykowym. Model wypracowany przez Anonimowych Alkoholików został w całości przejęty przez osoby cierpiące z powodu wielu innych kłopotów, dziś podobne grupy samopomocowe pomagają rozwiązać większość problemów związanych z zachowaniem, którymi dotknięta jest ludzkość.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Wbrew przeciwnościom: AA odnoszą organizacyjny sukces

Tak jak każdy ówczesny obserwator obdarzony zdrowym rozsądkiem mógłby przewidzieć, że pijący makler giełdowy i nietrzeźwy lekarz, którzy spotkali się w Akron, zapiją się na śmierć, tak samo uzasadnione byłoby oczekiwanie, że już dawno temu ruch AA powinien ponieść klęskę. Zważywszy na ich poprzednie życie, Bill W. i dr Bob w niczym nie przypominali najbardziej obiecujących ojców założycieli jakiegokolwiek przedsięwzięcia abstynenckiego. Nagrodą, jakiej bez wątpienia należałoby się spodziewać za trzeźwą prognostykę, byłoby potwierdzenie swoich przewidywań u jakiegoś wróżbity, który by przyznał, że grupa nałogowych pijaków w czasach wielkiego kryzysu
zniesienia prohibicji stanowiąca samodzielne odgałęzienie ewangelickiego ruchu chrześcijańskiego miałaby krótki żywot, po czym rozpadłaby się z powodu pijaństwa. Ponieważ Waszyngtończycy przetrwali tylko cztery lata, trzeba by było odważnego optymisty, który by przepowiadał dłuższe trwanie temu późniejszemu wcieleniu idei wzajemnej pomocy.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Wielkie znaczenie

Z chwilą odstawienia alkoholu entuzjazm Billego W. został nakierowany w sposób niezmiernie twórczy na pomaganie towarzyszom niedoli, nawet jeśli czasem przejawiał on szaleńczą żyłkę przedsiębiorczości – tak jak wtedy, gdy na początku okresu zdrowienia wpadł na pomysł założenia sieci rentownych szpitali, funkcjonujących w oparciu o założenia ruchu AA. Przywództwo Billego W. miało wielkie znaczenie, gdy trzeba było przeprowadzić ruch AA przez najtrudniejsze, początkowe lata, by zdobyć wyraźną tożsamość, wypracować system założeń i bazę organizacyjną. Odegrał on główną rolę w opracowaniu Anonimowych Alkoholików, nazywanych często Wielką Księgą, która z chwilą publikacji w 1939 roku nadała ruchowi AA ostateczną formę. Jak na osobę impulsywną miał niezwykłą zdolność słuchania i pracowania z innymi ludźmi. Po wytrzeźwieniu przeżywał powtarzające się depresje. Możliwie, że nieleczona depresja przyczyniła się do wcześniejszego nałogu alkoholowego, zaś historia jego pobytów w klinikach mogłaby w takim razie być jednym z pierwszych przykładów tego, co później zaczęto określać jako „podwójną diagnozę”. „Wielka Księga” przedstawia w pierwszej osobie historię jego nałogu alkoholowego i zdrowienia, która pokazuje, że przez pewien czas łączył swój problem alkoholowy z nadużywaniem środków uspokajających. Tym, co dr Bob wniósł do AA w początkowym okresie, było poczucie zdrowego rozsądku, trzeźwy osąd i cierpliwość. Z czasem miał się głęboko zaangażować w leczenie szpitalne pacjentów z uzależnieniem alkoholowym, wzmacniając tym samym więzi między AA
środowiskiem lekarskim.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
error: Content is protected !!